
Powiedzenie "Reklama dźwignią handlu" przy obecnym natłoku reklam, w każdej sferze życia, może wydawać się archaizmem. Jednak dla firm i przedsiębiorców w dwudziestoleciu międzywojennym była to forma sztuki. Wyobraźmy sobie dotarcie do klienta bez telewizji, internetu, bilbordów na każdym rogu ulicy. W takich warunkach pomysł na przyciągnięcie uwagi był na wagę złota.
Jednym z browarów, które mocno akcentowały swoją obecność na rynku warszawskim, jak i ogólnokrajowym były Zakłady Haberbusch & Schiele. Zobaczmy jakie nośniki wykorzystywał browar aby dotrzeć do klienta, proponujemy również zwrócić uwagę na zwroty używane w reklamach drukowanych.

Widoczne neony - z lewej Haberbusch i Schiele

Mistinguett (Jeanne Bourgeois) reklamująca firmę produkującą piwo "Haberbusch i Schiele"

Skrzyżowanie ulicy Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi od strony północno-zachodniej. Z prawej willa Marconiego przy ul. Marszałkowskiej 101 róg Al. Jerozolimskich 35 z neonem "Porter piwo Haberbusch i Schiele".

Na gmachu budynku widoczna reklama: "Porter - piwo i wódki Haberbusch i Schiele".

Aleje Jerozolimskie pomiędzy ulicą Marszałkowską a Nowym Światem. Widoczny samochód Zjednoczonych Browarów Warszawskich "Haberbusch i Schiele".

Wóz konny na oponach samochodowych przewożący beczki - własność browaru "Haberbusch i Schiele".









na podstawie: Polona.pl i NAC